Pieniądze szczęścia nie dają... cz 2/2
- Dobrze. PIENIĄDZE SZCZĘŚCIA NIE DAJĄ. Idzie jakoś żyć bez nich...
A co daje szczęście? No co jest bardziej kluczowe od pieniędzy? No co?...
- No... Dla mnie najważniejsze jest to, co we mnie w środku - w najgłębszej warstwie MNIE : mocne poczucie własnej wartości, ważności... ceny? Taka pewność, że wszystko co czuję i myślę jest równie ważne jak to, co czują i myślą inni. I że jest cenne, wartościowe i ...takie moje. Tylko moje. Wyłącznie...moje. Nienaruszalne i nietykalne.
- No! I wolność! Poczucie wolności jest cholernie ważne. Taka pewność, że możesz zrobić z każdą swoją chwilą wszystko, co tylko zechcesz nie licząc się z opinią i wpływem otoczenia. Taka psychiczna i mentalna autonomia - jak to było...? - " SAM SOBIE STEREM... ŻEGLARZEM... OKRĘTEM". Dokładnie tak!
- Czy jest coś cenniejszego poza tym?
- No - miłość, przyjaźń, zaufanie, ciepło, życzliwość i... spokój. Zewnętrzny i wewnętrzny. Taki od otoczenia - i od środka... Harmonia wewnętrzna, czy coś w ten deseń. Wiesz...
I niezależność w sensie: samowystarczalność i autonomia.
- No...
- I jeszcze coś.
- No?
- Iskra! Pasja! Zew duszy...! To, co w tobie siedzi i decyduje o tym, co potrzebujesz z siebie dać światu, życiu...
- Einstein, Hawkins, da Vinci, Skłodowscy, Kossakowie, wędkarze, naukowcy, muzycy...
- No!!! Ten główny motor życia, który często wypiera nawet życie uczuciowe, prywatne, finansowe, seksualne, towarzyskie... mogę tak jeszcze długo wymieniać, chcesz?...
- No już, już...
- I tych parę szczegółów jest w stanie zastąpić mi rąbane brudne pieniądze... i dać poczucie zwane przyziemnie szczęściem...!
- No... zatopić się we własnych pragnieniach, potrzebach - iść za nimi i tak właśnie spędzić życie - od początku do samego końca! Robić tylko to co się chce, a nie co się musi czy powinno!
TAKI CZAS MOŻNA NAZWAĆ ŻYCIEM.