Dotyk Przeszłości
Bywa tak, że kategorycznie pożegnana już bardzo dawno Przeszłość pojawia się nagle znikąd przed Twoimi oczami.
Nie wierzysz w Jej powrót... wahasz się... wątpisz...
Ona jednak dotyka Cię tak mocno i ciepło, że nie umiesz już dłużej się opierać - i przyjmujesz Ją!
Najpierw chwytasz łapczywie i z niedowierzaniem - potem stopniowo coraz wolniej smakujesz każdy Jej łyk... i kroplę...
Czujesz mocno, jak rozpaczliwie Jej potrzebowałeś przez cały ten nieskończenie długi czas...
Okazuje się, że tęskniłeś całym sobą za czymś, o czym już zupełnie zapomniałeś...!
Pamięć wyparła zbyt bolesne wspomnienie rozstania, by nie zatracić się w rozpaczy - by móc żyć dalej... By przetrwać!
To już nie jest młodzieńcze słodkie rozedrganie.
To stabilna Moc oparta na wieloletnim doświadczaniu wszystkich smaków życia : kwasu rozczarowania, goryczy bólu i żalu, soli bezdennego cierpienia...
Ta właśnie siła porywa Cię, zabiera ze sobą i uwalnia od Twoich własnych słabości. Nie powiesz tego nikomu, ale wiesz dobrze, że to właśnie one odebrały Ci wolę życia.
Rzucasz więc wszystko i wchodzisz z powrotem w tę swoją słodką straconą już raz Przeszłość.
Świat teraz wygląda jasno i wyraźnie. Nawet jest przyjazny!...
Prawie niemożliwe - a jednak się to dzieje!!!
Coś jednak zgrzytnęło raz i drugi... Zgrzyt boli przesadnie mocno.
Doskwiera i obezwładniająco niepokoi.
Nawet nie macie tego w swoim słowniku: jak to nazwać? zrozumieć?...
Skąd to się wzięło?
Dlaczego zaistniało?
Nie chcesz tego!
Przeszłość też nie chce!
Cierpicie...
Walczycie...
Znajdujecie kompromis.
Znów płyniecie wspólnie. Z powrotem jest cudownie. Czujecie potężną pozytywną siłę, która przetrwa wszystko.
Nie wiecie jednak, kiedy i jak znów wciśnie się pomiędzy Was kolejny jakiś zgrzyt i nie znacie jego siły...
Kto następnym razem będzie pokonany?...
Życie to ciągła walka - nawet wtedy, gdy masz je u stop...
Albo jesteś Wojownikiem - albo Ofiarą.
Każda Twoja chwila - jest TYLKO chwilą.
Nigdy o tym nie zapominaj...!