Portret!
{gallery}art/h{/gallery}Mamy dzisiaj klasyczne studium twarzy- jak na Blejtram przystało. Znalazłam chętnego modela i zaprosiłam do mojej małej pracowni. Uzgodniliśmy na początek portret ołówkiem. Po wstępnej wymianie zdań, zaprosiłam go na herbatę... Potrzebowaliśmy chwili rozmowy, kontaktu, poznania się jakiegokolwiek.
Okazał się otwartym, przyjaznym, choć nieco ostrożnym w pierwszym kontakcie człowiekiem. Trochę nieśmiało, ale ze sporym zaangażowaniem opowiedział mi o swojej pasji i trochę o sobie. Wykazał też- co się rzadko w podobnych sytuacjach zdarza- zainteresowanie moją osobą. To było miłe i podkreśliło jego ciepłe, przyjazne usposobienie i empatię widoczną w jego wzroku od pierwszego nań spojrzenia.
W twórczym odruchu ogarnęłam owal jego twarzy i zaznaczyłam ogólne rysy. Zaraz potem narysowałam jego oczy: duże, szeroko otwarte , wprost hipnotyczne. Utkwiły we mnie od pierwszej chwili kontaktu: niezwykle szczere, ciepłe, przyciągające uwagę i zdradzające nietuzinkową osobowość.
-"Co w nim siedzi?!"- pomyślało mi się od razu...Ale tego pewnie nie dowiem się nigdy. Widać, że jest w nim niesamowita pozytywna energia i takie wewnętrzne ciepłe dobro. Jest też dużo pasji, rozpędu i odwagi- nieugiętej i twardej. Ładny, typowo męski nos i delikatne, miękko zarysowane usta okolone świeżym zarostem dopełniły obrazu tej niezwykłej twarzy. Dużo zdradziłby o tym młodym człowieku kształt podbródka, ale ukryto go głęboko pod ciemną, bujną brodą... I właśnie ta broda dodała miłej okrągłej twarzy twardości i zdecydowania. Takiego bardzo męskiego charakteru.
Interesujące połączenie delikatności i ciepła ze zdecydowaniem i hartem ducha!...
Intrygujące.
Długie ciemne włosy mój model ukrył związane skromnie i puszczone na szerokie plecy. Prosty jego styl ubioru i uczesania znów pozwolił mi coś zrozumieć...
Jestem pewna, że to pierwszy, ale nie ostatni rysunek tej niesamowitej twarzy. Warto spojrzeć głębiej i ujrzeć choć skrawek skrywanej nieświadomie prawdy zaklętej w ludzkiej fizjonomii...
To czysta forma Życia!